Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alergeny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alergeny. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 maja 2020

131 ASTMA i ALERGENY 😤😷

Pochodzę z małego miasta nad Narwią, gdzie kilkakrotnie trafiały się powodzie, a budynki były często pełne wilgoci i grzyba.
To podobno była (wdlg lekarzy) jedna z przyczyn mojej astmy i alergii. Brano rowniez pod uwage to iz moja mama ma astme, a wiec jest to dziedziczne.
Tak naprawdę moje dzieciństwo składało się z chorób, szpitali , lekarzy i wyjazdów do sanatorium.
Moje raczki były pokute przez tzw wlewki dożylne, składające się z hydrokortyzonu, wapna i eufiliny. Wyobraźcie sobie kucie małego dziecka, kiedy w szpitalach używano, szklanych strzykawek i tępych igieł wielorazowego użytku .
Moim jedynym ratunkiem (w tamtych czasach) były inhalacje z nowodrinum, po którym serduszko bilo mi jak oszalałe, a raczki drżały jak osika na wietrze. W szkole dzieciaki naśmiewały się ze mnie , ze jestem dusicielka , dychawica czy inne tego typu więc na nadmiar przyjaciół nie narzekałam.
Napady duszności były coraz częstsze, a moim rodzicom powiedziano, iż nie ma dla mnie ratunku.
Stwierdzono, ze mam tak wiele alergenów, ze musieliby mnie wysłać w kosmos i nie wiadomo czy i tam bym nie była na coś uczulona.
Lekarze twierdzili, ze moim jedynym ratunkiem (na tą nieuleczalną chorobę) są wlewki i najlepiej gdybym zawsze była blisko szpitala, żeby karetka zdążyła do mnie przyjechać zanim się uduszę.
Wyobraźcie sobie, ze mój mąż nauczył się robić mi zastrzyki dożylne . Nie było to łatwe, ponieważ moje żyły były cienkie, popalone hydrocortisonem i trzaskały jak wysuszona słoma. Wiele razy zdarzało się , ze w szpitalu pielęgniarce pękały moje kruche żyły i nie mogła mi podać zastrzyku, a mój mąż brał igle i trafiał za każdym razem.
Później pojawiły się tzw nowoczesne leki , aerozole, inhalatory, nebulizatory , porkoltoron itp.
Miałam jednak zawsze wrażenie, ze to tzw „zamiatanie pod dywan”i ze nikt mnie nie leczy.
Żyłam zawsze od ataku do ataku. Chyba , ze trafiało się przeziębienie, zapalenie płuc czy temu podobne, wtedy to lądowałam w szpitalu na intensywnej.
Miałam dwadzieścia kilka lat jak udało mi się wyemigrować z komuny do Berlina zachodniego, gdzie nadal leczono mnie hydrokortyzonem , ale już w innej postaci, a mój mąż nie musiał mi już robić zastrzyków. Miałam wrażenie, ze ktoś wreszcie się mną zajął, ale to było tylko wrażenie.
Do astmy doszły inne choroby , a ja czułam się jak stara dętka która co chwila muszą łatać.

Pamiętam jak po wielu latach, przyjechałam do domu rodzinnego z moją małą córeczką i musieliśmy wezwać do niej lekarza. Okazało się, ze przyjechał mój stary lekarz, który znal mój każdy ciężki oddech.
Ten człowiek miał oczy pełne łez widząc mnie jako dorosłą kobietę i mamę. Spytał mnie tylko, „dziecko ty żyjesz, ktoś cie jednak odczulał?”
Nie, nikt mnie nie odczulał i nikt mnie nie wyleczył.


Astma oskrzelowa jest najczęstszą przewlekłą chorobą u osób starszych i dzieci, ale nie tylko.
Objawem astmy jest brak powietrza, a normalne oddychanie staje się problemem: wdłg niektórych badań, szczególnie często dotyczy to dzieci z tzw regionów zanieczyszczonych i wielkich aglomeracji miejskich.
Dzieci, które dorastają w środowisku wiejskim są podobno mniej podatne na alergie i astmę niż dzieci w miastach.

Alergenami wywołującymi napady duszności są np:
pyłki, pleśń, roztocza kurzu domowego, dym papierosowy, wilgoć, zanieczyszczenia środowiska, sierść zwierząt, wysiłek fizyczny, niektóre produkty spożywcze np orzechy, mleko itd
Osoba chora ma oskrzela, ktore reagują nadmiernie na różne bodźce. Skurcze mięśni oskrzeli, powodują, ze błona śluzowa wytwarza twardy śluz, który utrudnia wydychanie powietrza z płuc.
Jeśli astma nie jest leczona, stan zapalny i obrzęk dróg oddechowych nadal będą się nasilać.
W najgorszym przypadku delikatne, elastyczne oskrzela z czasem przekształcają się w trwale usztywnione rurki. Rezultatem jest chroniczna duszność.

  1. Bardzo pomocnym w astmie jest zakwaszenie żołądka np przy użyciu octu jabłkowego.
    Na 1/3 szklanki letniej wody wlać 10 ml octu jabłkowego. Pic ok 30 minut przed posiłkiem.
  2. Olej z czarnuszki (kminku czarnego) Nigella Sativa działa doskonale na odporność i alergie. Stosujemy 3 x dziennie po ½ łyżeczki ( u dzieci po 1/4 łyżeczki 2 x dziennie)
  3. 😤😷Tymianek, również działa wykrztuśnie, rozkurczowo i w naturalny sposób oczyszcza oskrzela i płuca z zalegającej wydzieliny, wzmacnia również odporność. 1 Łyżkę tymianku i szczyptę (startego) korzenia imbiru zalewamy wrzątkiem wody i parzyć pod przykryciem przez ok 15 minut. Następnie przecedzić przez sitko, ostudzić, dodać sok z połowy cytryny i 2 łyżki miodu. Przechowujemy syrop w lodówce, raczej nie dłużej niż 3-4 dni.
  4. Usuniecie alergenów takich jak np. dywany, koce, zasłony czy zwierzęta
  5. Warto zakupić oczyszczacz powietrza
  6. Dieta bez nabiału i mięsa